Do i po: jak w „zabitej” stalince przekształcono kuchnię
Porcja wдоświetlenia i ciekawych rozwiązań designowych
Przed projektantką Eleną Charkową stał problem odświeżenia komunikacji, wykończenia, przy zachowaniu ducha starego mieszkania. Opowiadamy szczegółowo o kuchni, na której udało się umieścić wszystko niezbędne do komfortowego życia, uczynić ją stylową i funkcjonalną.
Kuchnia przed remontem
Na początku przekształcania kuchnia wyglądała ciemno, brudno i nuda. Przestrzeń wymagała kapitalnego odświeżenia.
Kuchnia po remoncie
Dla ścian w nowym wnętrzu wybrano odświeżający jasny odcień. Na podłodze ułożono laminat „choinką”. Wejście do kuchni przeniesiono z przedsionka do salonu – to rozwiązanie uczyniło przestrzeń bardziej funkcjonalną i poprawiło jej ergonomię.

Winkelowy garnitur wykonywano na zamówienie – pozwoliło to w maksymalnym stopniu wykorzystać powierzchnię pomieszczenia. Górne szafki umieszczono tylko na jednej ścianie. Według projektantki wąskie pionowe fasady u góry mogą wydawać się niewiele funkcjonalne. Wybrano je jednak dla efektu wizualnego, ponieważ to punkt widzenia.

Kuchnia posiada wszystkie potrzebne urządzenia do komfortowego gotowania: osobno stojący lodówka, pralka do naczynie, płyta grzewcza na cztery palce, wydłużenie, wbudowany piekarnik i mikrofalówka. Dla dekoracji, roślin i przechowywania przypraw zapewne drewnianą półkę. Struktura drewna dodaje wnętrzu ciepła i udogodnienia. Okno między kuchnią i łazienką zachowano. Przepuszcza naturalne światło do małej łazienki i zachowuje ducha stalinówki.

Okładzinę rozszerzono, aby można było używać jej jako baru do szybkich kolacjek lub jak wygodne miejsce robocze. Dla tego celu w przysłony okna zainstalowano gniazdka. Neutralne wykończenie kuchni wzbogacono jasną obiciem barowych krzeseł.








