Do i po: jak przekształcono stalinke 66 m²
Przywrócono gipsową lepninę na sufitach i zachowano część mebli — komody, stoły, krzesła, dywany, niektóre lustra
Projektantka Alena Erazhevich przeprojektowała wnętrze dwusypialnego mieszkania znajdującego się w budynku z lat 50. w Minsku. Klientce chciało się zachować duszność i atmosfera „stalinowego” wnętrza oraz uaktualnić wykończenie ścian i parkiet.
Kuchnia przed remontem:
Wejście do kuchni było z korytarza, meble były ustawione naprzeciw okna, więc w strefie gotowania było ciemno. Drzwi również przeszkadzały. Klientce chciało się mieć więcej wolnego miejsca i przestrzeni.

Kuchnia po remoncie:
W wyniku przeplanowania wejście do kuchni zostało przeniesione z salonu, a stary otwór został zamknięty. Garnitur umieszczono na ścianie z oknem – teraz podczas gotowania można podziwiać widok.

Stary stolny stół i krzesła czerwonego odcienia drewna dopasowano do garnituru jasnoniebieskiego koloru. Rury i grzejniki pokolorowano na ciemny odcień, żeby nie przyciągały uwagi.

Sypialnia przed remontem:
To była pokój z jednym oknem, dość wąski. Chciało się stworzyć bardziej kameralną prywatną atmosferę i w miarę możliwości zachować sufitowe karnizy.

Sypialnia po remoncie:
Sufit wyrównano za pomocą szklistych tynków, a także ręcznie odbudowano całą gipsową lepninę. Ściany wykończone szklistym tynkiem: powierzchnie ścian zdobyły fakturę dzięki autorskiej metodzie nanoszenia materiału. Projektantka użyła nasycenego odcienia terakoty do stworzenia kameralnej atmosfery. Lustro również zachowano i wplasowano do uzyskanego wnętrza.

Łazienka przed remontem:
Łazienki w mieszkaniu są rozdzielone. Standardowa historia z rurami komunikacyjnymi, które znajdują się na widoku. Oczywiście chciało się je ukryć i stworzyć piękniejsze wnętrze.

Łazienka po remoncie:
Łazienkę zostawiono rozdzieloną. Ściany w łazience i toaletce częściowo wyłożone płytką hiszpańską Vives i częściowo pomalowane. Na podłodze w obu pomieszczeniach płytki włoskiej produkcji. „Nasze preferencje kolorystyczne z właścicielką zgadzały się. My obie kochamy winiaste odcienie i przy wyborze płytek od razu przyszliśmy do jednogłośnego wniosku”, – mówi Alena Erazhevich.

Chcesz zobaczyć więcej szczegółów? Zobacz cały projekt







