Mała kwatera w Gdańsku, która wygląda na przestronną
Kolejny przykład mieszkaniowego wnętrza, który pokazuje, że niewielka powierzchnia nie musi być ograniczeniem
Apartamenty o powierzchni 43 metrów kwadratowych w Gdańsku planowano wynajmować na wynajem dzienny, więc wymagania dotyczące przechowywania rzeczy i organizacji przestrzeni kuchennej były minimalne. Warto było jednak podejść do sprawy дизайnu i estetyki z pełną powagą.

Pierwszym krokiem było ustalenie palety kolorów. Wiadomo, że pomieszczenia wystrójone w jasnych tonach wydają się przestrzerniejsze, więc decyzja projektantów padła na miękkie, pastelowe odcienie. Główny nacisk został położony na pracę z perspektywą.

Przy sofie w strefie salonu zamontowano lustrzane pole. Ten trik działa jak potężna iluzja optyczna: lustra tworzą efekt przedłużenia pokoju, co sprawia wrażenie przestrzeni większej niż w rzeczywistości.
Iluzja lustra uzupełniona została fotopanem w strefie kuchni-stolówki. Na nim przedstawiona jest malarska uliczka w Gdańsku, wchodząca w oddali i „rozpuszczająca” wąskie ściany małej kwaterki.

Na drzwiach wejściowych w przyszłości również pojawiło się lustra. Umieszczono je dokładnie naprzeciw okna, co daje ciemnemu wnętrzu część światła dnia.
Odbicie w lustrze „dywanu” z płytek – kolejna iluzja optyczna, podobna do tych stworzonych przez projektantów w salonie i jadalni. Rezultat – wizualnie dłuższy korytarz.

Układ wnętrza po zakończeniu projektu był eklectyczny i wielowarstwowy. W wykończeniu ścian, na przykład oprócz luster i fotopanów, zastosowano cegłę, dekoracyjne panele oraz czyste białe powierzchnie.
Ciekawostką było to, że systemom przechowywania, które były tutaj w istocie drugoplanowe, również udało się znaleźć miejsce. Goście tylko się cieszą: nie wszyscy podróżują na lekkim. Warto jednak zauważyć, że apartamenty są przestrzerniejsze niż sugerują metry kwadratowe. To przyjemne zaskoczenie.






















