Dacha, która zawsze jest z Tobą: dom w furhonie
To bajkowy domik nieco większy niż "zamek" Le Corbusiea na Łazurnym Wybrzeżu – wielki architekt w 1951 roku wybudował sobie letni domik o powierzchni 3,66 x 3,66 metra. Człowiek projektujący miasta uważał, że 15 metrów to normalne przestrzeń życia. Wystarczająca, by zmieściły się łóżko, szafa, biurko i kroplówka łazienki za zasłoną. A co jeszcze potrzeba na wypoczynku?

Powierzchnia domu na kołach to 22 metry kwadratowe, ale w nim jest więcej funkcjonalności. Jeden koniec furgońska zajmuje pełna kuchnia, drugi – łazienka z prawdziwą wanną i maszyną praniącą. Tu jest nawet sypialnia – o rozmiarze jak górna półka w kupie pociągu. A jaki widok się otwiera z łóżka!

Można zobaczyć wiele trików, które pomagają skutecznie wykorzystać małą przestrzeń. Dwa najbardziej wпечатliwe to drzwi, które można przekształcić w otwartą taras do śniadanek na trawie, oraz rozkładane stolowe biurko z ławkami, na których można usiąść ośmiu osób.

Plusy takiej "dachi" na kołach są oczywiste – automatyczny naturalny przepływ powietrza w dzień i nocą, światło słońca, przyjemne widoki. A najważniejsze – możliwość w dowolnym momencie zmienić miejsce rozlokowania. Obudzi się rano, patrzy na zieloną trawę za oknem i mówi sobie: "A nie poszlibyśmy na plażę?"


















