Własny kawałek raju: biało-biały domek przy plaży w Los Angeles
Właścicielka tego domu, Marlin Rentmister, pochodzi z Nowego Jorku i była gotowa przeprowadzić się do Los Angeles tylko w kottedż przy plaży. Zainspirowała ją ten dom zbudowany w latach 50., ale problemem było to, że wnętrze nie przypominało wcale plażowego. Interier był przestarzały, a pokoje małe i ciemne. Projektantka wszystko przebudowała, zdemolowała zbędne ściany i postawiła na białym kolorze. Pokoje wypełniły drewniana i wiktoriańska meblacja oraz jaskrawe obrazy. Salę udekorowano stołem do tekkena, a głównym miejscem przyciągania stała się weranda i basen. Teraz Marlin cieszy się swoim kalifornijskim życiem w ulubionym domu, a jej syn nawet nauczył się surfa!
Jeszcze: Uroczy domek plażowy w Hiszpanii














